W ,,trybie” infor …

Korzystając z ustawy o dostępie do informacji publicznej zapytałem wójta gminy Czernichów o ilość i zakres tematyczny pytań kierowanych do niego w trybie tej ustawy. Ciekawy byłem czy mieszkańcy korzystają z uregulowań zawartych w ustawie, jakie obciążenie dla urzędu stanowi udzielanie odpowiedzi, czy zachowywane i dotrzymywane są terminy oraz o co najczęściej pytają wójta mieszkańcy.W miarę szybko otrzymałem odpowiedź.Zaskakuje olbrzymia liczba zapytań kierowanych do urzędu. Dla zobrazowania skali problemu podaję przykład:W miesiącu styczniu 2019 roku przygotowano odpowiedź na 18 zapytań, jak udało się ustalić, każda z odpowiedzi wymagała opracowania i skanowania kilkudziesięciu załączników, zdarzało się, że tych załączników do odpowiedzi skanowanych było nawet ponad dwa tysiące. Urząd „skazany „ jest na „paraliż” albo zwiększenie kosztów swojego funkcjonowania. Na paraliż nie może sobie pozwolić , bo dopiero wtedy zaczęto by głośno krzyczeć jak to „knebluje się usta”, „zatyka uszy „i ogranicza  świadomość mieszkańców, jak to ogranicza się konstytucyjną jawność pracy samorządu. Wymuszone więc pozostaje zwiększanie kosztów utrzymania urzędu, także pod groźbą penalizacji nieplanowanych przecież nigdy w gminie Czernichów zachowań niezgodnych z ustawą o dostępie do informacji publicznej. Warto by mieszkańcy o tym wiedzieli.

Redaktor

3 comments on “W ,,trybie” infor …

  • Rościsław says:

    Skoro bycie wójtem to taka ciężka praca to może lepiej zrezygnować i prowadzić kancelarię prawniczą?

    Reply
  • Nic nie zostaje wymuszone, zwłaszcza zwiększenie kosztów. Takie mamy prawo i z niego korzystamy. A jeśli komuś się wydaje, że ma za dużo pracy, to niech ją zmieni.
    Gdyby urzędnicy umieli efektywnie wykonywać swoją pracę, to nie mieliby z tym problemów. Petenci – mieszkańcy nie chodzą pielgrzymkami do urzędu. Idą bo mają coś do załatwienia.
    Nie zdarzyło się, żeby pod drzwiami stały kolejki jak w przychodniach zdrowia.
    I zgadzam się całkowicie z przedmówcą: skoro ta praca taka ciężka to poszukać sobie lżejszej.

    Reply
  • A ja mam inne spostrzeżenie . Uważam że forma bezsensownego zawalania pytaniami w trybie dostępu do informacji to taki stały mechanizm przegrywających wybory – taka forma rewanżu . Co z tego wszystkiego wynika ??? Mądrość kończy się na skleceniu wniosku .. Taka anegdota : każdy w nas ma prawo chodzić o pasach dla pieszych . No to może róbmy to na okrągło w środku wsi – a zniecierpliwionym kierowcą powiedzmy że to nasze prawo . Moich skromnym zdaniem urzędnik mógłby w tym czasie robić zupełnie inne rzeczy niż kserować raz po raz coś co ktoś dla własnej satysfakcji – ale to moje zdanie. Urzędnicy to też ludzie ….

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *